Historia



Na przełomie XVI i XVII wieku wybudowany został w Grocholinie przez Wojciecha Baranowskiego renesansowy dwór obronny zwany "zamkiem", uważany za rzadki przykład budownictwa obronno - mieszkalnego w Polsce północnej. Ceglana bryła na niskim kamiennym cokole jest zamknięta na planie prostokąta o osi dłuższej północ-południe.

Zachowanie większości cech stylowych ułatwił zamkowi fakt wybudowania obok, drugiego - nowego dworu, do którego przeniosło się życie dworskie. Odtąd zamek przeszedł na plan drugi, pełniąc funkcję zbrojowni i muzeum dworskiej kolekcji militariów. Swoje piękno architektoniczne zawdzięczał wąskim, neogotyckim szczytom, manierystycznemu portalowi odbiegającymi formą od charakteru całej budowli oraz późnogotyckiej baszcie akcentowanej szczytową chorągiewką z monogramem właścicieli G. T. Wieża ustawiona jest przekątniowo w stosunku do budynku głównego. Została dwukrotnie zawalona w XVIII wieku, a następnie odrestaurowana przez ówczesnego właściciela Karola von Treskow.

W I połowie XIX wieku wybudowany został nowy piętrowy dwór późno - klasycystyczny, dworskiej rezydencji.

W otoczeniu w I połowie XIX wieku założono klasycystyczny park krajobrazowy o powierzchni około 10 ha, którego głównym akcentem przestrzennym był i jest zespół trzech stawów utworzonych przez spiętrzenie Strugi Smoguleckiej. Ponad dwuhektarowa powierzchnia parkowych akwenów połączonych ze sobą przewężeniami, nad którymi przerzucone były mostki, tworzy swoisty klimat wybitnie sprzyjający rozwojowi szaty roślinnej. Nic więc dziwnego, że zachowało się tu ponad dwa tysiące dorodnych drzew, z których wiele posiada, lub zbliża się do wymiarów pomnikowych. Wartości kompozycyjne oraz dendrologiczne parku potęguje zróżnicowany gatunkowo drzewostan, którego wiek określa się na 100 - 150 lat. Wśród drzew liściastych zdecydowanie dominują klony zwyczajne, jesiony wyniosłe, lipy drobnoliściaste, graby pospolite, kasztanowce białe oraz robinie akacjowe. Rzadziej reprezentowane są dęby szypułkowe, klony polne, topole białe, czarne i topole drżące zwane również osikami. Najbardziej reprezentacyjną częścią parku jest niewątpliwie najbliższe otoczenie zamku i nowego dworu, uchwycone zamkniętą linią stawów. Rozległe polany trawnikowe akcentują unikatowe sylwetki starych drzew. Południowo - zachodnia elewacja dworu stała się wspaniałym tłem dla rosnącej tu lipy drobnolistnej o obwodzie 320 cm, wyraźnie odcinającej się od ciemnej ściany jesionów zawisłych, z których największy osiągał obwód 200 cm. Poza granicami stawów parkowych rozciąga się druga część parku zajmująca tereny dawnych sadów i warzywników.

WŁAŚCICIELE GROCHOLINA

Na podstawie dostępnych źródeł trudno jednoznacznie określić jednoznacznie do kogo należał Grocholin we wczesnym średniowieczu. Wiadomo jednak, że rejon Kcyni, Nakła, Wągrowca, Żnina należał do rodu Pałuków, herbu Sulima.

Należy przypuszczać, że przynajmniej w końcu XV wieku Grocholin pozostawał pod wpływem jurysdykcji kościelnej, skoro w roku 1500 arcybiskup gnieźnieński Fryderyk Jagielończyk potwierdził dla wsi przywilej wójtostwa. Natomiast w wieku XVI przeszedł na własność arcybiskupstwa gnieźnieńskiego.

W połowie następnego stulecia arcybiskup Wojciech Baranowski dobra grocholińskie oddał w dzierżawę swoim bratankom. Z czasem Baranowscy, herbu Korwin stali się właścicielami Grocholina.

Właścicielom Grocholina z początku XVII wieku przypisuje się wzniesienie zamku.

Ponieważ Baranowscy zostali dzierżawcami dopiero w połowie tego stulecia należy przypuszczać, że wspomniany obiekt powstał na zlecenie poprzedniego właściciela - arcybiskupstwa gnieźnieńskiego.

W drugim i trzecim ćw. w XVIII wśród właścicieli dóbr grocholińskich wymieniani są Ludwik Baranowski oraz Antoni Rydzymiński, mąż jednej z sióstr Ludwika Baranowskiego. Okres ten, a zwłaszcza rządy Antoniego Rydzymińskiego zaznaczyły się ożywionym budownictwem.

Z czasem jednak ród Baranowskich mimo starań nie mógł utrzymać posiadłości i oddał je na licytację.

Owe posiadłości na drodze licytacji nabył Arnold Skórzewski. Nowy właściciel miał jednak kłopoty z udziałem w powstaniu listopadowym, a ponadto interesował się raczej malarstwem niż doglądaniem swoich włości. Często też wyjeżdżał na polowania do Afryki. Dlatego też sprzedał Grocholin Karolowi von Treskow.

Nowy właściciel okazał się człowiekiem przedsiębiorczym. Odbudował ze zniszczeń zamek wraz z wieżą. Budynek otrzymał strome poddasze z uskokowymi szczytami. Prace ukończono w 1837 roku co dokumentowała data na wiatrówce.

Właściciel użytkował zameczek jako zbrojownię.

Równocześnie przystąpił do budowy tzw. "podwórka spichrzowego" złożonego z czteropiętrowego spichrza /1837/ i czterech stodół w czworoboku. Ponadto założył obszerne podwórze, pobudował oborę, owczarnię, wołowinę, stajnię folwarczną oraz inne budynki gospodarcze. Wzniósł również domy dla służby folwarcznej.

Następnym etapem działań Karola von Treskow było oczyszczenie okolicznych bagien i założenie trzech stawów okalających dwór i zamek w kształcie sierpa. W ten sposób przywrócił pierwotne założenie obronne, którego dopełnieniem był czwarty staw osuszony, a następnie urządzony dopiero w roku 1933 przez Hansa Treskow.

Spadkobiercą Karola w 1840 roku został jego syn, 22-letni Juliusz. Kontynuował prace budowlane i melioracyjne ojca oraz modernizował drogi. Do szosy państwowej z Wągrowca do Kcyni doprowadził bitą drogę zwaną "szosą prywatną". Drzewami obsadził drogi - do Głogowińca, Iwna oraz Kcyni - jesionami, a szosę prywatną kasztanami i lipami. Założył też obszerny park sadząc wielkie ilości rzadkich drzew i krzewów oraz wielki sad owocowy. Cały park i podwórze otoczył murem o długości 2400 metrów.

Z przekazów rodzinnych wynika też, że Juliusz Treskow z upodobaniem prowadził hodowlę koni, które sprowadzał z Prus Wschodnich. Prowadził intensywną gospodarkę rolną.

Juliusz podejmował również działalność polityczną. W okresie Wiosny Ludów, po potyczce w Kcyni między oddziałami powstańczymi a wojskiem pruskim, w mieście wprowadzono stan wyjątkowy. Wówczas Juliusz von Treskow wziął udział w działaniach represyjnych bojówki w stosunku do powstańców i wspierających ich ludności. Przeciwko Juliuszowi i jego kolegom wystąpił pastor z Kcyni, zarzucając im, że pierwsi zakłócili spokój.

W końcowym okresie działalności Juliusza, w roku 1890, w Grocholinie oddano do użytku szkołę 4-klasową.

Po śmierci Juliusza w 1894 roku spadkobiercami Grocholina zostały trzy jego córki wdowy, których plenipotentem został bratanek Zygmunt von Treskow Friedrichsfelde. Był on nowoczesnym gospodarzem. Wprowadził orkę pługiem parowym, drenowanie ziemi ornej, stosowanie nawozów sztucznych oraz plantacje buraków cukrowych.

Linia kolejowa Wągrowiec- Kcynia - Bydgoszcz oddana do użytku w 1900 roku stworzyła korzystne warunki do rozwoju majątku. Na stacji kolejowej Grocholin Zygmunt von Treskow zbudował rampę przeładunkową.

Zygmunt von Treskow jeszcze w końcu lat dwudziestych b. Stulecia w wykazach obwodu kcyńskiego figurował jako właściciel Grocholina.

Ostatnim właścicielem Grocholina został Hans Freicher von Rosen, który był adoptowany przez rodzinę von Treskow.

Wspominany jest jako dobry gospodarz szanujący obyczaje Polaków.

Jednak w latach 1939-1945 właściciel Grocholina związał się z aparatem władzy okupacyjnej i prowadził działalność na niekorzyść Polaków.

W roku 1945 Grocholin przeszedł na własność skarbu państwa polskiego.

Akt ten zakończył ponad 100-letnią historię majątku rodowej własności rodziny von Treskow.

Opracowała na podstawie dostępnych materiałów i dokumentów A. Taraska



Strona główna | Grocholin | Gospodarstwo | Historia | Galeria | Kontakt | Lechpol